24 kwietnia 2016

Abażur szydełkowy


Jakiś czas temu kupiłam stare aczkolwiek urocze małe abażurki na mój również stary żyrandol. Niestety czas zdziałał swoje i pokrycie wymagało wymiany. Nie zastanawiając się długo wzięłam szydełko, zawiązałam pętelkę na włóczce i ...po trzech godzinkach relaksu i kilku "zaklęciach" miałam gotowe abażurki. Pozostało jeszcze odrestaurować stelaże, ale tym zajął się mój kochany mąż. Mi pozostało naciągnąć gotowe pokrycia na stelaże. Efekt może nie powala, ale do mojego niewielkiego mieszkanka są idealne.:-). Wiem, że zdjęcia są kiepskie, ale padła mi bateria w aparacie i musiałam je robić lekko wiekowym telefonem.









Brak komentarzy:

Prześlij komentarz