19 marca 2017

Kim być cz.1

- Wiecie jak to jest czuć się innym, nienależącym do świata, w którym się wychowało?
Mam na imię Amelia i przez całe dziewiętnastoletnie życie czułam, że muszę poznać sens swojego istnienia, znaleźć miejsce na świecie. Wydarzenie ostatniej nocy umocniło mnie w przekonaniu, że mam rację.
Nie sztuką jest zadawać pytania. Sztuką jest znajdować odpowiedzi.

PIERWSZA NOC
Najpierw w ogóle nie mogłam zasnąć. Leżałam w starym, drewnianym łóżku, które dostałam od babci. Zresztą od dziecka marzyłam, aby stało w moim pokoju na poddaszu. Świeżo wyprana pościel pachnąca lawendą miała wspomóc mój sen. Jednak dochodziła 23:00, a ja zamiast spać rozmyślałam o jutrzejszym przesłuchaniu i w myślach powtarzałam swoją kwestię. Jeszcze wczoraj byłam spokojna i opanowana, a teraz...rozchwiana i spanikowana. Z rozmyślań wyrwał mnie jakiś dźwięk. Wydawało mi się, że dobiegał zza okna więc wstałam i podeszłam do niego. Na zewnątrz stała postać mężczyzny. Było ciemno, ale w mglistym świetle księżyca dostrzegłam jego bladą skórę. Wydawało się, że na kogoś czeka bo co jakiś czas spoglądał w jednym kierunku. Nagle podniósł głowę i spojrzał na mnie. Zrobił to tak jakby wiedział, że tu stoję.
Dziwne, ale w ogóle nie speszyłam się nawet przez krótką chwilę zapragnęłam, aby patrzył na mnie jak najdłużej. Nie drgnęłam też kiedy zaczął podchodzić do mojego domu, a potem...obudził mnie dzwonek budzika.
Hm, sen? Jeśli tak to chcę więcej!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz