.

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Szydełkowe Czary Mary. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Szydełkowe Czary Mary. Pokaż wszystkie posty

8 stycznia 2018

Dywanik łazienkowy z szydełkowych kółek

Moim noworocznym postanowieniem była zmiana dywanika w toalecie. Sprułam więc poprzedni, który był ze starych, czarnych koszulek i sznurka wędliniarskiego. Dodałam sznurek jutowy i wyszedł taki "ocieplacz" stóp 😉



19 grudnia 2017

Beret na szydełku

Uwielbiam stary styl. Art Deco, kołnierzyki i berety😍 Tą zimą, moją głowę  chronić przed mrozem będzie taki prosty berecik.






9 czerwca 2017

Wycieraczka ze sznurka

Kolejna odsłona sznurka jutowego. Tym razem wykonałam wycieraczkę o wymiarach ok. 62/35cm.
Dla przypomnienia dodałam, że korzystam ze sznurka 5mm, szydełko 9mm.






24 kwietnia 2017

Chusta na szydełku + schemat

Jakiś czas temu zamarzyła mi się chusta. Szukałam i szukałam, aż w końcu znalazłam ciekawy schemat.
Najpierw zrobiłam jedną, dla siebie😁
Ta będzie dla mojej babci Helenki, a jak wystarczy mi włóczki to zrobię jeszcze beret.
Włóczka to cienki akryl+moher, przerabiana podwójną nitką, szydełkiem 3mm.






Na koniec schemat.



26 września 2016

Okrągłe szydełkowe podkładki

Półsłupek przy półsłupku i tak powstały kolejne podkładki ze sznurka bawełnianego. Gotowy wyrób ma średnicę 10cm. i odrobinę fantazji w postaci pukli frędzelków.






Najmocniej przepraszam za niedoświetlone i prześwietlone zdjęcia, ale mój aparat zaczyna niedomagać. Może ma dosyć patrzenia na te wszystkie nici, włóczki, kordonki, szydełka.... Sabotażysta!

1 lipca 2016

Dywan na szydełku

Pomimo burz i niesprzyjających wiatrów... dotarłam do celu:-)
Skończyłam dziergać dywan! Zostało jeszcze wyprasowanie chociaż najlepsze byłoby zblokowanie, ale niestety nie mam miejsca.
 Przyznam nieskromnie, że jestem zadowolona z efektów chociaż to nie ideał;-)









14 czerwca 2016

Jak prać szydełkowe rzeczy

W dzisiejszych czasach mamy inteligentne pralki i mnóstwo środków piorących. Niestety żadna pralka nie wypierze za nas, a to co producenci podają na etykietach czasem ma się nijak do samego środka piorącego. Nie będę jednak rozprawiać o rodzajach płynów. Napiszę Wam jak ja piorę moje rzeczy i jakich środków używam.

1. Przed rozpoczęciem prania upewniam się z jakiej włóczki dana rzecz została wykonana.
2. Starannie wytrzepuję.
3. Mniejsze rzeczy wkładam do poszewki na poduszkę, a duże jak koc czy narzutę do poszwy na kołdrę. Można włożyć kilka rzeczy o zbliżonej kolorystyce i wielkości do jednej poszewki. Zapobiega to zmechaceniu i niepożądanemu rozciągnięciu. Następnie umieszczam je w pralce.
4. Piorę w 30-40 stopniach w programach "wełna" lub "syntetyki"
5. Używam najczęściej płynu Perwoll, a że lubię intensywne zapachy i nie sklejone włókna stosuję płyny do płukania z niemieckiego rynku, najczęściej Lenor lub Ver nel. Mogę wlać troszeczkę, a pranie pięknie pachnie i co najważniejsze nie klei się jak to się dzieje przy używaniu płynów zakupionych w rodzimych sklepach, a szczególnie na promocji w supermarkecie. Tych musiałam wlewać całą zakrętkę :-/
6. Po wyjęciu z pralki ostrożnie roztrzepuję i suszę tak, aby duże rzeczy nie były za bardzo naciągnięte. W przypadku koca składam go na pół i kilka razy w ciągu dnia obracam dzięki temu mogę sprawdzać czy nie zbiegł się z którejś strony, a z innej nie naciągnął:-)

                                                                        Koniec
                                                                         *****
Od pewnego czasu zastanawiam się nad zakupem płynu do prania wełny z lanoliną, może ktoś z Was używał już takiego środka to proszę podziel się opinią.

Na koniec dodam, że małe i pojedyncze rzeczy piorę ręcznie!-)


Dywan na szydełku spruty:-(

Dzisiaj niestety musiałam spruć większą część dywanu:-( Wszystko przez pośpiech. Nie policzyłam słupków i wyszedł krzywy więc zaczynam od nowa. Nie łamię się jednak bo rozpływam się na samą myśl o szydełkowaniu, a przez popełnianie błędów uczę się ;-)

12 czerwca 2016

Dywan na szydełku c.d.

Oto kilka zdjęć z samych początków dziergania dywanu. Idzie mi dość wolno bo sznurek jest gruby i sztywny więc moje palce wytrzymują nie więcej niż godzinkę:-/ Używam sznurka 4mm i szydełka 9mm. Na zdjęciach widać niewielki fragment, ale moja robótka jest już znacznie większa. Jednak zamiast zrobić zdjęcia wybrałam ulżenie samej sobie i poszłam moczyć obolałe palce:-P